W czwartkowym spotkaniu wyjazdowym LKS Godziesze 1966 zmierzył się z miejscowym LZS-em w Czajkowie. Mecz zakończył się porażką gości 2:1, choć przez większość drugiej połowy grali oni w przewadze jednego zawodnika.
Początek nie ułożył się po myśli przyjezdnych. Już w 9. minucie gospodarze objęli prowadzenie po rzucie karnym. Mimo tej straty zespół z Godziesz nie załamał się i konsekwentnie atakował. Skutecznie interweniował jednak bramkarz rywali. W 35. minucie sytuacja się zmieniła – drugą żółtą, a w konsekwencji czerwoną kartkę otrzymał zawodnik LZS-u, co dało gościom przewagę liczebną do końca meczu. Mimo to do przerwy wynik nie uległ zmianie.
Po wznowieniu gry LKS Godziesze przejął inicjatywę. Piłka kilkakrotnie trafiała w słupki i poprzeczkę, a świetnie dysponowany bramkarz Eryk Doliński skutecznie powstrzymywał kolejne ataki. W 75. minucie, po kontrataku gospodarzy, sędzia po raz drugi podyktował rzut karny, który został wykorzystany – na tablicy pojawiło się 2:0.
Bramkę kontaktową udało się zdobyć dopiero w 94. minucie. Sędzia wskazał na wapno po raz trzeci tego dnia. Mikołaj Juszczak podszedł do piłki – jego pierwsze uderzenie obronił bramkarz, ale przy dobitce był już bezradny. Czasu na wyrównanie zabrakło.
Mimo porażki zespół pokazał charakter i stworzył wiele okazji. Kibice, mimo ulewnego deszczu, głośno wspierali drużynę przez całe spotkanie.
Już w niedzielę o godzinie 11:00 LKS Godziesze zagra na własnym boisku z zespołem Dąb Dębnica.
Źródło: LKS Godziesze 1966
Fot. facebook.com

