Mieszkańcy powiatu chrzanowskiego po raz kolejny przekonali się, że pozostałości II wojny światowej wciąż kryją się w ziemi. W ciągu zaledwie dwóch dni natrafiono na dwa niebezpieczne przedmioty – poinformowała lokalna policja.
Granat moździerzowy podczas grzybobrania
W czwartek 15 października w miejscowości Zagórze mężczyzna zbierał grzyby w lesie, gdy natknął się na granat moździerzowy. O znalezisku natychmiast powiadomił służby. Policjanci zabezpieczyli teren do czasu przybycia specjalistów.
Pocisk artyleryjski przy pracach ziemnych
Kolejnego dnia, 16 października, w Młoszowej podczas prac ziemnych odkryto pocisk artyleryjski. Również w tym przypadku funkcjonariusze niezwłocznie odgrodzili miejsce znaleziska.
Dzięki sprawnej koordynacji działań patrol saperski podczas jednego wyjazdu podjął i zabrał oba niebezpieczne przedmioty. Jak podkreślają służby, takie sytuacje wymagają szczególnej ostrożności – nawet po ponad 80 latach od zakończenia wojny niewybuchy zachowują właściwości wybuchowe.
„Jeśli znajdziesz podejrzany przedmiot, nie dotykaj go, oddal się i powiadom służby pod numerem alarmowym 112” – przypomina policja.
To nie pierwsze takie odkrycie w regionie. Powiat chrzanowski, podobnie jak wiele innych obszarów Małopolski, był w czasie II wojny światowej miejscem walk i przemarszu wojsk, dlatego do dziś można natrafić na pozostałości uzbrojenia. Eksperci apelują, aby nigdy nie próbować samodzielnie przenosić ani rozbrajać takich znalezisk – mogą być niestabilne i groźne dla życia.
Źródło: Policja Chrzanów
Fot. facebook.com

